Przez Pag do Zadaru

Dziś znowu zmiana lokalu, co wiąże się z porannym pakowaniem. Idzie nam coraz sprawniej, w końcu to chyba czwarta przeprowadzka w ciągu ostatnich dni 😉 O 8:40 wyjeżdżamy, zahaczamy o sklep i jedziemy do Prizny. Czekając na prom idziemy jeszcze na kawę. O 10 odpływamy na wyspę Pag.


Na Pagu najpierw jedziemy do Metajny, na parking koło plaży Rucica. Tam ruszamy szlakiem Life on Mars. Cała pętla ma 10 km, krajobraz jest nieco księżycowy, my decydujemy się przejść tylko do plaży Beritnica i z powrotem (nieco inną trasą).













Plaża urocza, choć dzisiejsza pogoda nie sprzyja idealnym widokom – słońce jest cały czas za delikatnymi chmurami, jakby mgiełką. Z jednej strony to dobrze – jest mniej gorąco, trasa Life on Mars jest po gołych skałach, ale widoków trochę szkoda. No, ale i tak nie jest źle 🙂



Z Metajny kierujemy się do miasteczka Pag, które jest stolicą wyspy. Malutkie, więc spędzamy tam niewiele czasu, zaliczamy lody.





Z Pagu ruszamy już w kierunku stałego lądu, przejeżdżamy przez most i jedziemy do Nin na plażę. Pogoda nie zmusza upałem do kąpieli, z nas marni plażowicze, więc wchodzimy na chwilę, brodzimy po wodzie do ud, bo baaardzo długo jest płytko i wychodzimy. Jedziemy do Zadaru zameldować się w naszym mieszkanku – wyjątkowo miłym. Chwilę odpoczywamy, a potem jedziemy do centrum. Najpierw idziemy spełnić kulinarną fantazję Wojtka w postaci gyrosa, a potem na spacer nabrzeżem po Starym Mieście. Niebo po zachodzie słońca wygląda obłędnie!



Dochodzimy do końca półwyspu, gdzie siedzi trochę ludzi, bo są tu dwie atrakcje – Pozdrowienie Słońca – czyli podświetlany światełkami chodnik i morskie organy. Morskie organy to schody na nabrzeżu, w których zrobione są otwory. Fale wpływają w te otwory i wydają miłe dla ucha dźwięki o różnych wysokościach. Bardzo pomysłowe.


Wracamy do samochodu przez środek Starego Miasta i odkrywamy tętniące tu życie. Zadar baaardzo nam się podoba. Dziś spieszymy się trochę do domu, bo Wojtkowi zależy, żeby obejrzeć mecz Polska – Finlandia, ale postanawiamy jutro dłużej zostać wieczorem w miasteczku.




One comment

Comments are closed.