Za nami 1250 km, najlepiej jechało się w Polsce. 🙂 4 h 20 min i byliśmy w Niemczech. 🙂

Tam niestety co chwilę roboty drogowe i ograniczenia do 60 km/h – na autostradzie! Pogoda przyjemna do jazdy, przez chwilę lało, ale to na naszą prośbę, bo przed wyjazdem nie zdążyliśmy już na myjnię. 😉 Szyba nam odmiękła z owadów. 😉

Zaliczyliśmy kilka postojów, uzbrojeni w owoce, które rano przez godzinę kroiła nam Babcia Ewa, w placki autorstwa Babci Marylki i inne pyszności, nawet nie traciliśmy czasu na żadne dłuższe obiadki, tylko twardo gnaliśmy do przodu 🙂

Dzielnie znieśliśmy ponad 13 h w trasie, na jutro zostało już tylko ok. 4 h. 🙂
Chwilę nam zajęło znalezienie noclegu, bo w kilku hotelach przy autotradzie nie było miejsc, w końcu zdaliśmy się na booking.com i udało się. 🙂
Pozdrawiamy z Belgii!!

Z niecierpliwością czekam, co dalej 🙂
My też :):):)