Kiedy dziś wstajemy, prognoza informuje nas, że nie będzie słońca, a po południu będzie kropić. Zaczynamy od śniadania w zlokalizowanej na dole Pastelarii Pati.
Po śniadaniu jedziemy metrem, a potem zatłoczonym (bo malutkim) tramwajem do dzielnicy Belém – kawałek od centrum, nad Tagiem. Tam oglądamy słynny Klasztor Hieronimitów i grób Vasco da Gamy.






Następnie kierujemy się nad rzekę – tu znajdujemy Pomnik Odkrywców i przysadzistą Torre de Belém.




Dochodzimy spacerkiem aż do czerwonego Mostu 25 Kwietnia, dalej do centrum wracamy autobusem.


Idziemy na Rua Augusta, przechodząc pod pięknym łukiem. Na jednym z głównych deptaków lizbońskich zasiadamy na obiad.





Kiedy kończymy jeść, zaczyna padać deszcz. Decydujemy sobie zrobić wolne popołudnie i wracamy do naszego apartamentu. Wieczorkiem idziemy jeszcze na sangrię i zakupy. Jutro wyprawa za miasto 🙂