Z Aten na Peloponez
W środę wstajemy, jemy śniadanie, zbieramy się i o 10 opuszczamy nasze ateńskie mieszkanko. Kierujemy się w stronę Peloponezu, z nadzieją,[…]
Read moreWakacje
W środę wstajemy, jemy śniadanie, zbieramy się i o 10 opuszczamy nasze ateńskie mieszkanko. Kierujemy się w stronę Peloponezu, z nadzieją,[…]
Read moreWe wtorek rano wstajemy w końcu w miarę normalnie 🙂 O 8 Łukasz z Karoliną idą zrobić zakupy na śniadanie,[…]
Read moreKiedy w poniedziałek o 5:50 dzwoni budzik, w ogóle nie czuję się wyspana, ale dzielnie wstajemy z Łukaszem na fotografowanie[…]
Read morePobudka dziś o 6:30, szybko się ogarniamy i o 7 przychodzi właścicielka lokalu po klucz, a my ruszamy dalej. Zaczynamy[…]
Read moreWstajemy, jemy śniadanie i z lekkim poślizgiem ruszamy o 8. Po minucie jesteśmy na Słowacji. Na granicy pusto, zatrzymuje nas[…]
Read moreRuszamy w piątek, trzynastego 😉 No risk, no fun 😉 Od tygodni wertowałam przewodniki, blogi podróżnicze i w ogóle cały[…]
Read more
I nadszedł dzień powrotu. Rano jedziemy jeszcze na krótkie zakupy, wracamy do pokoju po walizki, o 13 wsiadamy do autobusu,[…]
Read more
Ostatni wspólny poranek zaczyna się leniwie. Nikomu nie chce się wstać. 🙂 To chyba zdrowy, wakacyjny objaw 🙂 W końcu[…]
Read more
Zgodnie z obietnicą daną reszcie – do końca wyjazdu nie nastawiamy budzika. Wstajemy więc dopiero przed 9. Jemy śniadanie, ogarniamy[…]
Read more
Kiedy dziś wstajemy, prognoza informuje nas, że nie będzie słońca, a po południu będzie kropić. Zaczynamy od śniadania w zlokalizowanej[…]
Read more